Forum dyskusyjne

RE: Sams

Autor: Redwife   Data: 2018-04-18, 17:17:29               

Już pisałam, że oprócz rozkladu naszego zycia seksualnego, który trwa od okolo roku czasu, a ktorego w ogole nie bylo przez ostatnie 2 miesiące innych objawów nie zauważyłam. Myślałam, ze agresja do której się przyzwyczajalam z czasem rosła (ale nigdy nie byla to przemoc). To co stalo sie w sobotę, to bylo po raz pierwszy. Nie mam w zwyczaju histerii i rzucanie telefonem. Czy czymkolwiek.
NASZE DZIECI SĄ SZCZĘŚLIWE i ten 'smród'n który wg sams bije od nas i odbija się na naszych dzieciach- NIE MA MIEJSCA. ciężko jest niektórym sfrustrowanym, ciągle dojrzewającym ludziom to pojąć, jak sie tego nie przeżyło. Też przez taki etap w zyciu przechodzilam. Mialam nadzieje, ze spotkam tu pomoc od ludzi z podobnym problemem, lub takich którzy nie oceniają stereotypowo dla własnej 'rozmowy z głową'. Na spotkanie, każdy ze swoim specjalistą jesteśmy oboje umówieni. Mój Mąż SAM uznał, że jest uzależniony. Pół roku temu.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku