Forum dyskusyjne

RE: Sams

Autor: Mirabelle   Data: 2018-04-18, 12:35:06               

Wiem że piszesz to co czujesz. Ja nie zawsze.
Powiem Ci, że podoba mi się jasność.
Kiedyś, żeby kogoś nie urazić nie wyrażałam swoich emocji typu: złość, agresja, gniew. Zakrywałam je. Potem i tak wyłaziły w postaci utyskiwań czy innych..ale to nieważne.
(tak dorobiłam się takiego wewnętrznego pomieszania, że nie rozumiałam sama siebie- bylam w długoletnim związku prawie idealnym, a coś we mnie buzowało, pokłady gniewu. Idealizowałam siebie i kogoś...Odcinałam się od swoich emocji, tych niechcianych, nie pasujących do mojego wyobrażenia bycia taką starającą się. Wypierałam też to czego potrzebowałam od kogoś-nie mówiłam by nie urazić. Co ciekawe w seksie to się ujawniało bo wolałam filmy oglądać niż iśc do lożka...i wymyślałam tysiąc podoów dlaczego się nie kłaść...Nie chciałam być dotykana, ale przecież on taki wspaniały więc ja jestem zła...i tak się motałam w tych idealizacjach. Tylko ciało było prawdziwe. Ono było zablokowane. Serce-sprzeczne emocje. Rozum widzial idealność- i nie mogłam się w sobie połapać. Przecież jest świetnie-to czemu ja nie mam ochoty być dotykana...).
Potem się rozleciało. Nie umiała szczerze powiedzieć kocham cię. Choć próbowałam odpowiedzieć ..też by nie zranić ...Masakra. Jedno wielkie samooszustwo.
Teraz na tym etapie życia wiem jak ważna jest szczerość ze sobą. Wyjście z idealizacji czy siebie czy kogoś...Tworzenie kogoś albo złego albo dobrego (często dokładnie tak myślałam; albo on taki dobry/ja taka dobra..albo zły i niedobry/ja zła i niedobra). Dlatego mocno rezonuje we mnie to co piszesz i odczuwam to jako mądre i szczere. Do bólu.
Rozumie jak ważne jest odarcie siebie z tych wszystkich iluzji...
Wiem, że forum to nie pomagam...Ja też myślę i zastanawiam się i coś wrzucam. czasami filtruję to co czuję jeszcze przez rozum-czy wypada czy nie wypada..i tak dalej...

Ale mnie ciekawi po prostu to co piszesz. Coś zabieram dla siebie. I dziękuję Ci za to, że wrzucasz czasem coś takiego.
Nie miałam zamiaru robić z Ciebie ani GURU ani Anioła czy Diabła. Po prostu mnie to co piszesz (też w wątku z nauczycielką) bardzo zastanowiło i parę rzeczy sobie układam nadal. I dziękuję;) Nawet jak to nie było twoim celem;)

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku