Forum dyskusyjne

RE: Sams

Autor: Mirabelle   Data: 2018-04-18, 09:39:33               

No właśnie to jest tak powiedziane, że trudno tutaj to określić.
Czy to był jednorazowy wyskok. Ona sie rozdarła i rzucała telefonem-on stracił kontrolę i ją popchnął. Czy jest to przemoc która trwa.
Jeżeli ktos w nocy obejrzy porno czy zagra w jakąą gre-to czy jest to już zaburzenie.
ja nie zrozumiałam rozmiaru tego problemu. No bo jak właśnie osoba uzależniona może być wspanialym ojcem i mężem.
To nie brzmi logicznie.
Osoby uzależnione kojarzą mi się w zatracaniu się w nałogu. A tu tak przedstawione, ze "mu się zdarzyło" -czasem po nocy coś robi w uryciu przed nią by nie było awantury.
Mam taki obraz- on robi wszystko "co należy" -jako ojciec i mąż a nocami sobie robi przerwę od bycia wspanialym ojcem. Odreagowuje. Bawi się. Ogląda coś co pobudza jego emocje- daje może jakiś upust emocjom. (nie mówię, że to zdrowe) .
Czyli ucieka od tego kieratu (czyli to nie jest jego wizja-tylko wypełnia zobowiązania).
NIe wiem.
Jeżeli to faktycznie pełnoobjawowe uzależnienie-to jak może wypełniać zobowiązania- być wspaniałym ojcem i mężem...(tylko w łóżku impotent czy jakiś wycofany- a innym razem samiec alfa-dobry w te klocki).
Sama Ona zakłada, ze jej atrakcyjność , kobiecość, relację sprowadza do tego, że ładnie wygląda (tak zrozumiałam) tak jakby relacja seksualna to by był tylko wygląd i nic więcej. Bo przecież dobry seks to coś więcej niż ładne ciało u partnera-ale też cały obszar zwiazany z emocjami w relacji. Jak się czujemy w tej relacji.
Jakie są emocje.
Tu niby pięknie-a dochodzi do awantury gdzie jest przepychanka i rzucanie przedmiotami (więc nie wygląda to tak ładnie). Jednorazówka? Czy powtarzające się awantury...
Nic nie rozumiem szczerze mówiąc.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku