Forum dyskusyjne

RE:od człowieka bezogonka

Autor: bezogonka   Data: 2018-04-17, 11:00:38               

Oj, fatum. Mam szczęście, że mnie nie dotknęła taka sytuacja. Ale widziałam ile bólu i jak długo trwała cicha wojna z uczuciami. Cicha, bo nikt nie wiedział o co. Nawet walczący. Nie wiem czy poradziłabym sobie z takimi problemami. Jako niemy obserwator..lubiący Oboje..nie poradziłam sobie. Bezradność jest bolesna, bo to wartościowi ludzie, którzy mogli być szczęsliwi.Razem. Przez długi czas byli, ok.10 lat,podobnie jak u Redwife. Ale nie wyszli poza własny świat z problemem. Oboje. Ręka w rękę. Nie przeszli przez "piekło" a musieliby ..choc gwarancji nie ma, żeby się udało inaczej. Była tylko możliwość. To tyle.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku