Forum dyskusyjne

RE: No,ok bezogonka jesteś bystra,ale zawsze może być

Autor: Adamos325   Data: 2018-12-09, 22:25:09               

Dzięki że dotrzymuje aż mi towarzystwa :)

Tę słowa mają głębsze znaczenie, Fatum - ale Ty tego nie zrozumiesz... - ja też Ci nie wytłumaczę, nie potrafię. Może zapytaj Bezogonka? :) - ona potrafi to szerzej objąć i trafniej.

Wiesz, trochę Ci się pozwierzam :) Ostatnio tak myślę, że jak człowiek robi to co lubi, odkrył to, jest spełniony i spełnia się każdego dnia - to jak mu kiedyś przyjdzie umierać..., jest niewierzący - to i tak jego życie będzie spełnione, będzie mu łatwiej, że dużo osiągnął. A jak nie do końca robi to co lubi, miota się - to jego życie jest takim ciągłym poszukiwaniem... - i nawet jak przyjdzie mu umierać, to będzie czuł taki trochę niedosyt, że nie osiągnął tego co chciał... Moje życie właściwie było w pewnym momencie takim odkryciem i harmonią, miałem-mak ciągle pomysły i energię. Ale teraz tak trochę nie do końca się spełniam... - bo za bardzo jestem zależny od innych, a innym już się trochę naprzykrzylo i nie czują tej harmonii :)

Choć z punktu widzenia wiary i Boga - to sens życia nie polega wcale na realizacji siebie - polega na realizacji planów Bożych - i wtedy one zawsze mają sens! Choć to też się wiąże z wiarą i zaufaniem. Jak Bóg mówił do siostry Faustyny - "powołałem Cię na ten urząd, mojej sekretarki Miłosierdzia, w tym i w przyszłym życiu" - i nic ani nikt tego nie odwoła, jedynie Ty sama możesz to zrobić - spełnienia moją wolę!

Ale to już nie jest na ten temat rozmowa z psychologami... ;) Realiści potrzebują dowodów..

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku