Forum dyskusyjne

Czytanie niekoniecznie jest pożytecznym zajęciem.

Autor: Amelia55   Data: 2018-07-27, 20:29:49               

Pomyliłam te siostry, więc jeszcze raz.

Współczesna \"literatura\" to wysypisko śmieci, trzeba się nagrzebać, żeby znaleźć coś wartościowego.
Jestem zdegustowana powieścią \"Lilka\" Małgorzaty Kalicińskiej. Ponad 500 stron nudy i niskich lotów.
O ile \"Fikołki na trzepaku\" tej autorki nie były porywające, o tyle rozumiem, że snucie wspomnień, jak to sprzedawano marmoladę na wagę w wielkich blokach za czasów PRL-u to kronikarskie opisy i na tym polega wartość tej książki.
Natomiast \"Lilka\" jest stratą pieniędzy na zakup i stratą każdej minuty poświęconej na jej czytanie. Przebrnęłam tylko dlatego, że wciąż miałam nadzieję iż coś się zmieni na lepsze, ale im dalej tym było gorzej.
Oto próbka ze strony 365. Tytułowa Lilka, artystka-malarka mówi do swojej siostry-dziennikarki, głównej bohaterki i narratorki: \"- Ty, Mańka, pomyśl! Gdybyś się z nim nie bzykała, to dzisiaj na ulicy minęłabyś go jak furę z gnojem!\"
Obie panie wychowane w inteligenckim, kulturalnym domu, Warszawianki w dojrzałym wieku. A wszystko to okraszone słownictwem banowanym na naszym psychologicznym portalu.
Kupiłam tę powieść, bo ktoś polecał tutaj oraz bo miała dobre (7/10 do 10/10) recenzje na portalu czytelniczym. Czyżby recenzenci pisali dla kasy? Dostali za darmo książkę do recenzowania, ale nie przeczytali powieści do końca, bo gruba i nudna - więc tak naprawdę nie wiedzą o czym piszą? A może to przedstawiciele pokolenia wykształconego na programach szkolnych, które wypuszczają w życie roczniki niewyedukowane literacko?
Nie uważam się za kto wie jaką intelektualistkę, w Marcelu Prouście się nie zaczytuję, ale nie rozumiem dlaczego w ogóle takie \"powieści\" są wydawane, drukowane? Dla kogo?
Tym, którzy lubią literaturę, to tylko niesmak pozostanie...

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku