Forum dyskusyjne

RE: Człowieczeństwo. 43 zachody słońca

Autor: Adamos325   Data: 2018-06-08, 22:48:34               

Wiem, wiem Bezogonka... :)

Ale coś na napiszę o tych zachodach słońca. Kiedyś-wcześniej faktycznie, jak byłem samotny, miałem dużo czasu - to chodziłem, jeździłem i podziwiałem te zachody słońca, nawet zdjęcia robiłem - adorowałem, podziwiałem, myślałem, zastanawiałem się nad życiem i nad miłością :) Teraz kiedy jest więcej towarzystwa, ludzi w moim życiu, oczywiście dalej podobają mi się zachody słońca, są Piękne - ale nie mam już aż tak bardzo czasu je podziwiać, głowę zaprzątają mi inni ludzie, ich sprawy, aktywność - nawet teraz jak bym poszedł oglądać ten zachód słońca, to nie zrobiłbym tego już samemu - ale z drugą osobą, nawet we trójkę. No chyba że bym był smutny... - wtedy tak, znów mógłbym sam pójść oglądać zachód słońca ;), zastanawiać się nad życiem, nad miłością, nad tęsknotą. A tak to teraz - bardziej podobają mi się wschody słońca, kiedy wszystko zaczyna żyć, tryskać energią, mieć-realizować plany :) Dobrze żeście wywołali ten temat - dał mi trochę do myślenia, przywołał wspomnienia. Jakim kiedyś byłem adoratorem zachodów słońca - a jakim jestem teraz adoratorem wschodów słońca. Jak byłem kiedyś skoncentrowany na sobie - a teraz jak ludzie mnie rozproszyli i pokazali inne drogi, problemy, cele. Czy to jest dobre? - sam nie wiem, może Wy mi odpowiecie... :)

Jeszcze jedno - żeby oglądać 43 razy zachody słońca, wcale nie musi być aż tak bardzo smutno... - można być po prostu estetą, koneserem. Choć też trochę to może być zastanawiające - zwłaszcza jak to się robi samemu :)

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku