Forum dyskusyjne

RE: Doktor Wiara

Autor: Madziuleczka   Data: 2018-05-17, 11:17:10               

"To jakaś miłość czy co? "

Wiec tak, ja czesto pisze o tym, bo czesto u niektorych tu na forum, wyczuwam poczatki zgorzknienia...rezygnaci w stylu "nie ma fajnych uczciwych facetow" i wyczuwam ze po emocjonalnych ranach, niektorzy staja sie nadmiar ostrozni i ROZUMOWO stawiaja warunki szczesciu i milosci...
I ja mowie:PAS!
To nie tak!
Na swiecie sa wojny, gwalty, pozary...a, czlowiek pozniej znow buduje ogrody i zachwyca sie rozami...
Wiec, nie nalezy wymyslac "juz nie ma fajnych facetow" lub wymyslac ze ma byc taki i owaki - TYLKO NALEZY ZAUFAV MILOSCI.
To wystarczy.
Bo, sa fajni faceci na swiecie, co wynosza smieci, co maja potrzebe czcenia i szanowania kobiety - ba, nawet maja potrzebe swa kobiete nosic na rekach i kwiatki im zbierac:)
Sa tacy, BO TO TEZ LUDZIE.
Zbyszka jako przyklad podaje.
To czesto zgorzknienie, jakies bzdurne oczekiwania i nakladania praw milosci, sprawia ze nie potrafimy sie na nich otworzyc.
Trauma, dziecinstwo, strach i zmory w duszy- zamykaja nam serce.
Strach przed porazka, przed odrzuceniem.
I tym lekom trzeba z dyni przywalic!
Noooo odrzuca i co?
Wyjdzie z nich cham malorolny i co?
I nic, ot oceany sie nie wyleja z czar, wulkany nie zniszcza ziemie ...no, blyskawice nam ogrodek przeoraja i tyle:)
My znow kwiatki posadzimy i znow bedziemy sie cieszyc zyciem - jesli czujemy milosc wewnetrzna, ktorej zaden Misio Ptysio nie ma szansy nam zabrac.
Otworzyc sie na milosc, zycie i zwiazek, to tez oznacza otworzenie sie na porazke....
Wtedy nie trzymamy sie kurczowo zadnego palanta i nie cierpimy "ze swiat taki straszny".
Swiat jest jaki jest...a my zawsze w tym miejscu w ktorym mamy byc, by ruszyc w ten lepszy swiat:)

Dobra, nie chce mi sie kazan prawic.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku