Forum dyskusyjne

RE: fatum i wirtual

Autor: bezogonka   Data: 2018-04-30, 19:35:08               

fatum
Wirtual to specyficzne miejsce..

Realnie..
Rzadko zadaję ludziom,których poznaję, pytania natury osobistej (w tym o światopogląd i inne) Wolę, gdy człowiek mówi o tym co chce i tak jak on chce. Uważam, że jeśli zadaję pytanie, to w taki sposób,by odpowiedzi były : Tak- Nie- Nie wiem. Wszystko czym się dzielimy z drugim człowiekiem jest ważne, gdy niewymuszone w żaden sposób, gdy płynie swobodnie z nas..nawet, jeśli nieco chaotycznie.
Tak pojmuję otwartość..i sama jestem bardzo naturalna wówczas. Pośpiech nie jest potrzebny w poznawaniu..a ferowanie jakichkolwiek ocen,pozytywnych bądź negatywnych (zwłaszcza zakamuflowanych, niejednoznacznych) półżartem czy półserio, bywa kamieniem, który nurt swobodnego dzielenia się musi ominąć (złagodzić ostre krawędzie, przesunąć dalej,wyrzucić na brzeg).
Nie staram się myśleć, fatum.. w takim momencie..lecz słuchać z uwagą należną człowiekowi, który opowiada.
Może czasem ktoś oczekuje ode mnie jakiejś reakcji , bardziej emocjonalnej, o swojej opowieści ale ja wiem jak bardzo mogę się mylić.. (ta informacja powinna wystarczyć )

Wirtualnie jest trudniej..długie posty-monologi, bywają nużące nawet dla nas samych-piszących..ale tu każde słowo można uchwycić i postawić naprzeciw kolejnemu, zdyskredytować, obśmiać, i jeszcze mieć poczucie, że się jest inteligentnym nad wyraz ..
Ja lubię długie posty..bo tak szczerze mówiąc..dopiero te długie zawierają nie tylko pewien logiczny ciąg ale i zakres emocji bądź ich brak, gdy tego wymaga poruszany temat. Każdy z nas ma coś do powiedzenia.. coś swojego..coś bardzo osobistego..z różnych dziedzin, które nas inspirują a czasem chce opowiedzieć swoją historię życia lub jednego dnia..
O wiele łatwiej jest zranić kogoś w wirtualu niż w realu, bo mamy tylko słowa(i aż słowa!) .
A w dobie zalewu piśmiennictwa różnego autoramentu, wrażliwość na słowo została tak zróżnicowana ,od obojętności po sacrum. (zawsze tak było, bo przecież słowo słowu nierówne jak człowiek człowiekowi, i tak słowo zdrajcy będzie mniej wartościowe niż słowo bohatera, choć jednego i drugiego mamy w sobie )
Ale w wirtualnej przestrzeni jakiekolwiek inne możliwości oceny wartości słowa są niemożliwe. Jednak w długich postach , zawierających wiele słów..widać osobę, która pisze. Można ją sobie wyobrazić. Tak jak ja widziałam Amelię, choć przydałam jej nieco antycznego krajobrazu, ale w moim odczuciu właśnie taka, badająca (badacz) jest Amelia. Co nie oznacza, że nie może prowadzić dialogów innego rodzaju a wręcz nawet przeciwnie, w realu zapewne jej dialogi wyglądają zupełnie inaczej.
...

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku