Forum dyskusyjne

RE: Człowieczeństwo. Tetralizm a jednia

Autor: bezogonka   Data: 2018-04-28, 20:26:46               

Dziś już ładnie nam się wyklarowało spojrzenie na seksualność człowieka. Osoby aseksualnej nie nazywamy mistykiem :O ;). Mamy hetero,homo,bi i aseksów . Pięknie wygląda wstępne pogrupowanie aseksualnych z uwagi na pociąg romantyczny. Szkoda, że czynnik romantyczny niewiele znaczył(takie przynajmniej mam wrażenie) przy tworzeniu pojęć hetero i homo..albo bi... ale nic straconego ;)
My-ludzie ,jesteśmy bardzo oryginalni w produkowaniu wszędobylskiej iluzji. Korzystamy z bogatego języka, którego poszczególne słowa z biegiem lat nabierają wieloznaczności. To nasze mieszanie w jednym kotle wszystkiego co osiągnęliśmy jako cywilizacja ziemska do tej pory, miast systematyzować, coraz bardziej przypomina chaos.Ale to twórczy chaos i dlatego piękny.
..i wciąż poszukujemy tego boskiego pierwiastka, który uczyni nas nie samotnymi w kosmosie.
Jako wielka fanka sf ufam, że w końcu nam się to przydarzy i razem z innymi cywilizacjami stworzymy nieprawdopodobnie różnorodny i ciekawy wszechświat.
Kiedyś przeczytałam cieniutką książeczkę z gatunku sf(bodajże z lat 70)..tytułu zapomniałam i poszukuję od kilku lat.. Za mądra nie byłam wtedy ja ;) albo ta książeczka ale zawarty w niej, interesujący i zbieżny ze współczesnymi hipotezami, teoriami fizyki(mechaniki) kwantowej (rozumianej przeze mnie;)) ,obraz siły jaką reprezentujemy swoimi myślami jako cywilizacja ziemska,dręczy mnie raz po raz .
Czasem żałuję, że gdzieś po drodze, w natłoku spraw codziennych ,tak mi się zdaje, gubię istotny element-swoisty myślokształt, i nie mogę go odnaleźć.. Mam wspaniałych przyjaciół lecz ani jedno z nich nie interesuje się sf a tym bardziej fizyką,matematyką ..choćby w szczątkowej wersji jak ja..
Żeby wszystko nabierało w nas odpowiedniego rozmiaru i znaczenia, potrzebujemy czasu i wymiany, zwłaszcza w tej pogoni, jaką zafundowały nam poprzednie pokolenia,pogoni od której bardzo nieliczni z nas mogą się wyzwolić. Każde niekontrolowane(to szeroki temat) zatrzymanie się, stwarza sytuacje , w której oddalamy się od tych pędzących, ograniczając naturalnie grupę ludzi , w której możemy się realizować w pełni. Zważywszy na wieloetapowy odcinek naszego życia, różnie będą układać się proporcje ale w większości powrót do głównego nurtu, z którego wypadliśmy, nie będzie już możliwy bez poniesienia dodatkowych kosztów i na to wielu się nie decyduje.
Zapewne każdy z nas potrafiłby taki moment w swoim życiu odnaleźć. Za czym konkretnie tak się uganiamy, tego chyba nikt nie potrafi zdefiniować ale pewne jest to, że nie przynosi nam to oczekiwanego szczęścia a bardzo często sprawia, że głupiejemy bardziej niż na to wskazywałby nasz iloraz inteligencji. A kiedy mamy okazję zderzyć się z człowiekiem, ludźmi ,którzy zachowali, przy odrobinie szczęścia, naturalną radość i zadowolenie z miejsca ,w którym się znajdują,zazwyczaj jak najbliżej natury, wtedy włącza nam się cichy agresorek i szukamy słabych punktów w tych ludziach, żeby pokazać im jak są bezużyteczni we współczesnym świecie. Bo nam żal..bo widzimy bardzo dobrze co utraciliśmy w tej pogoni za szczęściem...
.....
I tak..zaczęłam z wysokiego C ;) ..chcąc skupić się na zagadnieniu : Czy Jezus był kobietą ? (żartuję :), choć to pytanie wielokrotnie już mnie męczyło i nie uważam go za głupie ;P )
Raczej chciałam się skupić na orientacji seksualnej ludzi, bo definicja tejże coraz wyraźniej zmierza do pogodzenia się człowieka z możliwością kontynuacji gatunku w warunkach laboratoryjnych.. Pewna spolegliwość, brak walki, w materii; czy i co uznać a co nie i wynaturzyć sztucznie ,choć przecie istnieje, stwarza podwaliny pod nowy świat. Wszystko dziś zdaje mi się nowe..Mam wrażenie jakbym obudziła się po tysiącletnim śnie .. (mój chaos mnie pokonuje;) ) Jestem szalenie ciekawa tego świata ziemskiego za 200 lat. Myślę, że będzie piękny. Myślę, że jeśli nie zagrozi nam jakieś kosmiczne zderzenie, ludzkość zacznie zmierzać wreszcie do symbiozy z własną planetą matką. Pokonamy różnice religijne,społeczne..nie wszystkie i nie na raz..ale stworzymy specyficzną homeostazę, dzięki której uratujemy to co zostanie jeszcze na Ziemi. Oby przyszłe pokolenia długo mogły się cieszyć spokojem.
...Zmęczyłam się swoim chaosem wpis coraz bardziej przypomina niedzielne kazanie ;P ;)
(ale chciałabym wrócić do tematu orientacji i pobocznych..)
Na szczęście, nikt nie musi tego czytać :)






Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku