Forum dyskusyjne

RE: Człowieczeństwo.

Autor: bezogonka   Data: 2018-04-11, 11:00:55               

:)Ani moim nie będzie. Oczywiście, że mówimy w tym samym narzeczu. Ludzie róznią się między sobą nieznacznie fizycznie i mentalnie. W dobie dużego zaludnienia Ziemi i rosnących możliwości kontaktu, naturalnie zanika potrzeba konkurowania o uwagę czy względy.
Tworzymy coraz mniejsze stada. Coraz bardziej hermetyczne. Dawniej nasze rodziny obejmowały "dziesiątą wodę po kisielu" , dziś niejednokrotnie rodzina w ogóle zostaje wyrzucona ze słownika codzienności , nawet ta okrojona do rodziców. Pozostajemy jako Jedno. Wszystko w naturze ma swój cel, bo życie choć przypadkowe(jestem agnostyczką) jest niesamowicie skuteczne. Każda pojawiająca się mutacja, każde powielane zachowanie jest wynikiem silnego dążenia do celu. Uważam, że nie wiemy do czego dążymy. W tym względzie pozostajemy w świadomości dwuwymiarowej kropki. Badamy i staramy się przewidywać. Grupujemy się tak, by wzmacniać ideę, która nami owładnie. I żeby było jasne, weroniko502, nie wydaje mi się bym umiała wyjść z tego dwuwymiaru.
Te "oburzające hasełka" pod tematem: Człowieczeństwo , może i są wydumane, bo zlepki słów są wydumane tak jak sposób myślenia człowieka. Jednak jedno nie jest wydumane. Suma doświadczeń i to co robimy. Mogę pisać co chcę ale jeśli będę w życiu realnym przekopywać ogródek 2x2 codziennie,to każde wydumane słowo nabierze znaczenia. Zachowanie ciągłości między sposobem myślenia a tym co robimy jest niezwykle trudne. Skazuje nas na banicję fizyczno-mentalną nawet, jeśli pozornie nie robimy niczego złego. Jednego się nauczyłam w życiu. Zatrzymać się. Uznałam to za warunek konieczny dla poziomu mojego umysłu , by zobaczyć coś, cokolwiek , gdy dotyczy to innego człowieka. Strach, który odczuwam, zauważając człowieka i jego działalność, wyrasta z przekonania, że wejście w jego świat to kolizja dwóch rzeczywistości (nie rozważam tu skrajności?typu morderstwa,bestialstwa itd., rozważam przeciętność i zachowane w tej przeciętności jako takie prawo moralne i społeczne) . Tego strachu nie potrafię się pozbyć i nie chcę, bo tak wybrałam. weroniko502 :) Pewnie wrócę do tych rozważań..nie wiem czy tu.. Tobie życzę również dobrego dnia :)

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku