Forum dyskusyjne

Nerwica a praca nauczyciela

Autor: Chimena   Data: 2018-04-03, 21:22:20               

Moja wypowiedź może być trochę chaotyczna, ale pomimo kilku godzin od tego zdarzenia, wciąż nie potrafię się uspokoić.

Otóż byłam dzisiaj na terapii. Akurat byłam się zapisać na kolejny termin, a pani w okienku była przemiła. Nie było kolejki do okienka, więc mnie zagadała.
Mam donośny i bardzo wyraźny głos, jak u lektora, więc moją wypowiedź było słychać.
Odniosłam się w temacie do swojej wypowiedzi na temat uczniów, których uczyłam w poprzedniej pracy. Chodziło o maturzystów.

Nagle naskoczyła na mnie jakaś kobieta, która siedziała w poczekalni i słyszała rozmowę. Naskoczyła do mnie, czy dyrektor tej szkoły wiedział, że leczę się psychiatrycznie i jak ja mam w ogóle czelność pracować jako nauczyciel będąc osobą chorą psychicznie i lecząc się psychiatrycznie. Jestem nieodpowiedzialna, narażam dzieci, popełniam przestępstwo i mam podać szkołę, w której uczę, bo ona to zgłasza w trybie natychmiastowym do kuratorium. Czy rodzice wiedzą o mojej chorobie? Jak ja mam czelność z chorobą psychiczną kogoś uczyć i kształtować umysły młodych ludzi! Ta kobieta naskoczyła na mnie, jakbym co najmniej kogoś zamordowała. Wróciłam po tym incydencie roztrzęsiona, przepłakałam ponad 4 godziny, a w głowie mam mętlik.

Pragnę napisać, że w styczniu przeprowadziłam się i obecnie szukam pracy, nie pracuję teraz w szkole.
Sprawdziłam w Karcie Nauczyciela i w art 9 jest tylko wzmianka: "warunki zdrowotne niezbędne do wykonywania zawodu" nie ma dokładnie sprecyzowanej choroby, która uniemożliwiałaby pracę, ale z drugiej strony - choroba może stać na drodze.

Obecnie składam CV również w szkołach i mam problem, czy mówić dyrektorowi, że leczę się na zespół nerwicowy? Czy zatajenie tej choroby, a gdyby coś się wydarzyło w szkole, może być dla mnie karalne?

Jak Wy byście zareagowali, gdybyście się dowiedzieli, że nauczyciel Waszego dziecka leczy się psychiatrycznie lub psychologicznie?
Czy naprawdę aż tak ryzykuję próbując dostać taką pracę?
Jeżeli naprawdę robię źle, to trudno, ale płakać mi się chce, bo mam za sobą 10 lat studiów (studia, specjalizacje i cała masa, wszystko kierunkowe), a mam odłożyć te dyplomy na półkę?

Jak Wy na to się zapatrujecie? Praca w szkole, a problemy psychiczne?

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku