Forum dyskusyjne

RE: Wiesz juz po co..

Autor: Andrzeyyyy   Data: 2018-06-08, 14:55:41               

Ja sam nie wiem... nie mam pojęcia... na co czekam.. na co liczę?

Jestem zagubiony.
Bardzo dużo swojego szczęścia uzależniłem od Ewy.

Teoretycznie - od stycznia, od kiedy walczę o Ewę - nic nie zyskałem i nic nie straciłem. Nie była ze mną, nie wróciła do mnie. Bilans jest na zero. Nie jestem w plecy.
Mogę zaliczyć do plusów to - że kilkanaście razy się spotkaliśmy, spędziliśmy trochę czasu razem, przespaliśmy się, znowu chwilowo była blisko.. tylko po to.. żeby uciec...

Nie wiem czego oczekuję dalej..

Zatraciłem się w tym.
Wszyscy mi piszecie - że mam odpuścić, nawet znajomi mi mówią - że mam odciąć się od tego, zapomnieć i skupić się na przyszłości.
Trochę mają rację - bo ja od stycznia, biegam jak głupi - zapatrzony w Ewę.
Moje dni wyglądają tak: Pobudka > Praca > telefon w ręku > czekanie aż Ewa napisze, wrzuci jakieś zdjęcie > sen...

i tak od kilku miesięcy.
Byłem już tak blisko i... nic się nie udało...


Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku