Forum dyskusyjne

RE: Powrót do kobiety...

Autor: Andrzeyyyy   Data: 2018-06-08, 09:29:47               

Mirabelle - Pewnie, że Ewa nie ma takiego obowiązku wrócić do mnie. Myślałem jednak, że powrót - uzależniony jest od "kolegi". Mówiła praktycznie o tym od początku "powrotu", od lutego słyszałem, że.. ona nie wiem jak, nie wie co ma zrobić, nie wie jak się ma zachować w stosunku do mnie jak i do niego. Jak widać - to nie był główny powód.
Krótko mówiąc - dochodzi do mnie myśl, że zrobiłem chyba wszystko co mogłem..
Przez te kilka miesięcy dawałem z siebie 100%, tylko po to, żeby Ewa dostrzegła, że się zmieniłem, że zrozumiałem pewne moje zachowania..
Sama mi napisała w liście - że widzi moją zmianę, ale .. ona nie ma tego ognia, który miała wcześniej..
Nie uważam jednak, że wszystko co złe, było powodowane przeze mnie..
Ja lubię - w sytuacji nie powodzenia, zarzucać sobie winę, myśleć i analizować. Zarówno w sferze emocji, uczuć.. jak i nawet w sporcie, kiedy grając w piłkę - przegrywamy mecz.


Chellunia - Nie nie opisuje super chwil. Takich momentów było wiele - zabrałem Ewę na wycieczkę po Europie, jeździliśmy na liczne eventy, spędzaliśmy czas - w taki sposób, w jaki Ewa nigdy wcześniej nie spędzała.
To ja pokazałem jej pierwszy lot samolotem, pierwszy wyjazd za granice, pierwszą przejażdżkę na motocyklu..

Może to tylko ja tak to wszystko idealizuję, może to ja na wszystko teraz patrzę jak przez różowe okulary ale po prostu.. zastanawiam się nad sobą, nad moim charakterem, podejściem do świata.

Doskonale pamiętam, jak w zeszłym roku chodziły myśli w mojej głowie, że Ewa to nie jest to, że Ewa nie daje mi tego co potrzebuje, że Ewa ma cechy charakteru, które mnie odpychają.
Myślę, że świadomie w październiku rozstałem się z nią - jednak.. zaczynam mieć wyrzuty sumienia, że zrobiłem to zbyt impulsywnie, zbyt szybko.. i zbyt prosto..
Dlaczego? Nie wiem...
Chciałbym wiedzieć..

Chciałbym dostać drugą szansę od Ewy...

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku