Forum dyskusyjne

RE: Powrót do kobiety... to ściema....

Autor: Andrzeyyyy   Data: 2018-06-06, 12:48:00               

Tak pracuję...

- Pytasz - kto ma/miał - więcej uczuć? Zdecydowanie Ewa. Zdecydowanie ona tutaj była "przewodnicząca", ja to trochę jestem "skałą" ale.. właśnie to jest to, o czym mówię, że się zmieniłem.
Nigdy przez 3 lata - nie powiedziałem Ewie - że ją kocham. Zawsze dziękowałem, że jest, że jest obok, że doceniam to..
Słowo Kocham było zarezerowane.. dla... no właśnie? Dla rodziców? I tak rzadko słyszałem od nich te słowa.
Może tu jest był też ten problem z którym walczyłem?
Czasem - mam problem z wyrażaniem swoich uczuć. W środku się gotuję ze złości, albo lata stado motyli ze szczęścia, a ja.. z zewnątrz jestem praktycznie taki sam.

Chciałem to zmienić...
Przez te kilka miesięcy - wielokrotnie mówiłem Ewie - że ją kocham. Że mimo, że nie jesteśmy razem - kocham ją, czuje coś do niej i że.. przepraszam, że wcześniej byłem taki zamknięty w sobie...
Ewa mi powiedziała - że mnie kochała.. a teraz... no właśnie. (Patrz wyżej w wiadomości od niej)...

- Kto ma więcej dóbr materialnych? Zdecydowanie ja. Ewa oprócz.. mieszkania z rodzicami, i auta od ojca.. nie ma nic.. Średnia praca, średnie zainteresowania - ale kocham ją jako całość... jako człowieka.. kobietę...


Fatum - jak oceniasz to, co napisała mi Ewa wyżej w tych 2 wiadomościach?
Myślisz, że która to możliwość?
Ewa nie chce wrócić - a to, że "może kiedyś" się odezwie - to chyba po prostu.. zakrywanie ran... i zmniejszanie bólu... ale znowu.. tworzy iluzję nadzei...
Bez sensu...


Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku