Forum dyskusyjne

RE: Powrót do kobiety... to ściema....

Autor: Andrzeyyyy   Data: 2018-06-06, 10:40:49               

Nie - ja nie jestem typem faceta, który "zalicza" kobiety.
Jasne, że prędzej czy później - dochodziło do sportów lóżkowych jednak... ja nie jestem osoba, która zbiera punkty, tylko.. osobą.. która potrzebuje stabilności.

Jestem facetem, ale.. kocham jak kobieta - czuje bliskość do mnie, czuje się potrzebna i ja się czuje potrzebny. Uwielbiam dotyk, przytulenie - jak na faceta NIE PRZYSTAŁO.

Trochę mam w sobie kobiety - ale z zewnątrz jestem facetem. Kiedy trzeba też podniosę głos - jednak w granicach rozsądku,.

Poprzednie związki/relacje - nie nauczyły mnie niczego. Dopiero po rozstaniu z Ewą, po spotkaniu PO EWIE - kilku kobiet - w ciągu 2-3 miesięcy przeszedłem przyspieszoną szkołę życia.

Zauważyłem - że mi też lata lecą, że nie mam już 24 lat jak kiedyś, że też trzeba wziąć życie w swoje ręce.

Po rozstaniu z Ewą, kupiłem mieszkanie, wyprowadziłem się od rodziców i... jestem sam.
Samotny.. ile można z kolegami czasu przebywać?

Kobiety (2), które poznałem po Ewie - w przeciągu tych 2-3 miesięcy były STARSZE odemnie, po 30stce..
To też była dla mnie cenna lekcja, jak się zachowują kobiety, jak traktować starsze kobiety.
Każda moja poprzednia - była młodsza, nie widziałem tego. To ja zazwyczaj uczyłem moje kobiety życia - a teraz.. to ja wyciągnąłem lekcje.

Wracając do tematu Ewy i mnie...
Dzisiaj otrzymałem wiadomość od Ewy, w której mnie przeprasza, w której tłumaczy, że próbowała rozpalić ogień na nowo w sobie, że ciągle walczy z myślami, że ciągle chce - ale bez iskry, której nie czuje - nie jest w stanie odpalić.
Ewa nie wie czym to jest spowodowane. Prawdopodobnie tym, że naciskam, że jestem nachalny... i ze duzo rzeczy sie dzieje w jej zyciu...

Napisała również, że nie chce bym zrywał kontakt z nią, i że OBIECUJE - ŻE JAK TYLKO COS SIE ZMIENI, JAK PRZESTANE JA OSACZAC, I ZE JAK EWA DOJDZIE DO WNIOSKU, ZE NA PRAWDE JEJ BRAKUJE MNIE, A NIE ZE CZUJE ZE TO TYLKO DLATEGO ZE JEJ KAZE I ZMUSZAM - TO WROCIMY DO TEMATU I NA PEWNO POROZMAWIAMY.. I ZE MAM SIE NIE MARTWIC O SPOTKANIE.. W PRZYSZLOSCI.. ZA JAKIS CZAS...


----

Tak więc co? Dziękuje Wam wszystkim za te setki postów, za liczne wskazówki..

Pozostaje mi czekać.. zając się własnym życiem...

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku