Forum dyskusyjne

RE: Powrót do kobiety, którą zostawiłem..

Autor: Andrzeyyyy   Data: 2018-06-04, 11:43:16               

Tak.. jestem tym wiernym psem od pół roku.
Od pół roku walczę, akceptuje to co Ewa robi.
Moja samoocena spada po równi pochyłej.

Ewa robi co chce, wykorzystuje sytuację, mówi mi jedno, a robi drugie..

Mi taka pozycja ODPOWIADA - pod warunkiem, że robię coś z sensem, z założeniem - że mogę coś wygrać, coś zdobyć.

Moim celem jest Ewa.
Biorąc pod uwagę to wszystko, co się dzieje dookoła, te gierki, ukrywanie siebie nawzajem... to trudne.
Każdy kto przygląda mi się z przyjaciół twierdzi - że mam odpuścić ale.. ja nie chce.

Nie usłyszałem od Ewy, że mam sobie dać spokój - ale wszystkie jej gesty - mówią, że mam dać luz i odpuścić.

To bardzo boli, bo jeszcze 2 tygodnie temu cieszyłem się, że wygrałem bitwę, że już mogę podnieść sztandar - a wczoraj.. jak się okazało przegrałem Wojnę.

Dziś na kolacji - będę normalny, pojedziemy później do mnie na mieszkanie i.. podpytam - o kwestie które wie, podpytam też o kolegę - mimo, że JAK PIES - NIE POWINIENNEM tego robić - to chciałbym wiedzieć. Czuje, że przede mną - kolejna ciężka rozmowa - ale znając zycie - niczego sie nie dowiem i... bede dalej czekał - ale.. ja juz nie chce czekac...

Nie po tym co widziałem...

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku