Forum dyskusyjne

RE: Powrót do kobiety, którą zostawiłem..

Autor: Andrzeyyyy   Data: 2018-06-04, 08:36:49               

Cześć!
Liczyłem - że dłużej mnie tutaj nie będzie, że dłużej będę się cieszył tym, że relacja z Ewą wróciła częściowo do normy.

Niestety - to wszystko jest/było pisane palcem po wodzie.

3 tygodnie temu, Ewa "pokłóciła" się z kolegą.
Od tego czasu - to ja wróciłem na czołówkę. Czułem, że pisze do mnie, zaczepia mnie, rozmawiamy, widujemy się. Zbliżyliśmy się.

W piątek, trzy dni temu spotkałem się znowu z Ewą. Przyjechała do mnie, obejrzeliśmy film, pogadaliśmy. Totalnie na luzie i totalnie bez "przekraczania granic".

W weekend - okazało się, że Ewa ma trochę spraw do pozałatwiania i że.. pojechała do miasta skąd jest "jej kolega".
W sobote - późnym wieczorem zauważyłem, że jej kolega wrócił do znajomych na portalu internetowym.

Zapaliła mi się "żarówka" w głowie.
Wczoraj zadzwoniłem do niej - powiedziała, że JEJ MAMA zaprosiła jej kolege na obiad, żeby porozmawiali.
Zapytałem się- czy wrocili do siebie, odpowiedziała, że nie.
Po chwili rozmowy - umówiliśmy się na dzisiaj na spotkanie.

Najgorsze jest to - że wczoraj.. widziałem moją Ewę, z kolegą za rękę jak spacerowali po mieście.

Wychodzi na to, że Ewa mnie kłamie, że ona gra na dwa fronty w perfidny sposób.

To, że to koniec - to dotarło już do mnie.
To, że w taki sposób Ewa mnie kłamie - pozostaje moim punktem zaczepienia.

Jak się dzisiaj na spotkaniu zachowywać?
Udawać, że nic nie dzieje się?
Że jest ok?

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku