Forum dyskusyjne

RE: Iga

Autor: Amelia55   Data: 2018-06-02, 12:41:04               

Iga, to też by nie pomogło, gdybyś się taką stała.
Taki człowiek jak Twój mąż czy mój eks jest jak dziurawe wiadro, ile byś tam troski i miłości nie wlała, to za chwile będzie puste i woła więcej. A w końcu ja byłam wyczerpana (dzieciom też coś przecież musiałam dać), a on zaczął traktować dzieci jak rywali, że jemu wszystko pierwszemu się należy, a dzieciom jak ewentualnie zostanie.
Ja starałam się dostosować, wygotowywałam, wypiekałam, obiad był zawsze dwudaniowy z deserem, kanapeczki do pracy i gorące kolacje, a on się coraz gorzej zachowywał i na coraz więcej sobie pozwalał. Na trójkąt nie chciałam się zgodzić, to też zła żona byłam, znalazł sobie w końcu coś poza małżeństwem.
Stawiaj granice póki czas! Mój błąd był taki, że byłam zakochana i chciałam dogadzać, byłam wyrozumiała itd.
W końcu i tak musiałam się rozwieść i żałuję że nie zrobiłam tego w momencie gdy on był zaangażowany poza małżeństwem i sam mi rozwód zaproponował. Mnie się wydawało, że trzeba ratować, że dzieci, że jak się postaram bardziej...
W większości przypadków niestety w małżeństwie dzieje się tylko gorzej i gorzej, równia pochyła. Nieliczne przypadki, którym po zdradzie czy innych kłopotach udało się przetrwać a nawet umocniły więzi i wyszły zwycięsko - to te małżeństwa, w których OBOJE chcieli ratować związek, a nie tylko jedna strona.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku