Forum dyskusyjne

RE: Iga i dręczenie wzajemne.

Autor: Iga112   Data: 2018-05-30, 00:29:22               

Wiesz Fatum, ...siedzac przed komputerem i czytajac to naprawde łatwo tak sie mowi. A czy ty wiesz Iga co to jest godnosc? Wiem. Ale co proponujesz? Mam odejsc? Gdzie? Mam sie z nim sadzić o dom? A jaka wine mam mu udowodnić? Nie pije, nie bije, kochanki nie ma. A co jak go zdenerwuje na tyle, ze zacznie wojne na calego.
Moja kolezanka od roku nie moze sie rozwiezc, bo jej maz wciaż sie odwołuje i chce udowodnić jej wine. Jest dziś wrakiem czlowieka. I co, jej dziecko jest szcześliwe?
Nie zyjemy na pustyni. Sa dzieci, ktore, wiem ze bardzo by przezyly nasze rozstanie, jest tesciowa, ktora niemal zawału nie dostała gdy rok temu nie pojechałam na wielkanoc, bo tak było miedzy nami zle.
Ja wiem, co mam robić. Przy dzieciach mnie nie obraża. Odkłada to w czasie. Nie! Nie zamierzam sie na to godzic. Ale mam badzieke, ze zrozumie. Widzisz, jednak syna nauczył, ze mamie należa sie kwiatg, gdy ma swieto. Nie jest potworem. U niego w domu wszyscy rzucali bluzgami i bylo ok. Ja tego nie znałam.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku