Forum dyskusyjne

Podsumowanie -Iga

Autor: Mirabelle   Data: 2018-05-29, 13:07:42               

Drecze go i wierce dziure w brzuchu, żeby sie określił. A on milczy tak, jak Ewa. Chciałabym wiedzieć. W prawo albo w lewo. Skoro w złości mowi mi, ze nic dla niego nie znacze i ze nie mam zalet, to ja z kimś kto mi tak mowi nie chce być. Ale gdy złośc mija, to wtedy "chodz do łożka". A tamtych słow ani nie potwierdza ani nie zaprzecza. Moja proozycja jest jasna - ustalmy cos. Chcemy być razem czy nie chcemy. Zostawmy wszystko za soba i zacznijmy od nowa. Ale on mowi - nie. Nie, bo on nigdy nie wybacza, wiec niech jest tak jak teraz.

czyli:
do łóżka jesteś ok i jest chętny
a do uczuć ustaleń bycia ze sobą-jesteś bee i do niczego..

I co Ty chcesz tu ustalać. Facet się jasno określił.
Nie rozumiem.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku