Forum dyskusyjne

RE: Iga i dręczenie wzajemne.

Autor: feelka   Data: 2018-05-29, 07:38:08               

"Wierzyć czy nie wierzyć, kocha czy nie kocha ..
Moja proozycja jest jasna - ustalmy cos. Chcemy być razem czy nie chcemy"

Sama musisz to ustalić, i wtedy będzie prościej (nie znaczy że już dobrze, ale prościej w twoim środku duszy? bo kompasem będzie to, co Ty chcesz; a wtedy sama "zaczniesz od nowa", bo na niego, na jego "ustalenia" raczej nie licz; umiesz liczyć licz na siebie, tyle że jeszcze liczyć nie umiesz ;)
Bo "Tak bardzo chce być ważna dla meża, jakby zależało od tego moje życie.
Gdy przyjdzie czas, że staniesz się wystarczająco ważna dla siebie, gdy Twoje Zycie nie będzie już od niego aż tak zależało... sama zadecydujesz. (np.Czy ON NADAL jest ważny. A jeśli tak - sama będziesz wiedziała co i jak robić, kiedy przytulić, i korona ci z głowy przy tym spadała nie będzie. tak sądzę. )

"nie rozumiem jak mozna wciaż prowadzić gre, a tak to czasami wyglada"
To nie gra, to urażona (za utratę pozycji) duma, co inaczej reagować nie umie, tylko tak po dziecięcemu. moim zdaniem.
Teraz obydwoje pilnujecie swoich koron. Taki etap. Chyba konieczny.

" Moja zazdrość to podobno całe zło i tylko o to chodzi wg niego"
?? nic tu się nie przewija o przejawach twojej zazdrości, albo przeoczyłam. Jeśli jednak "tylko o to" chodzi... - to rozmawiasz o tej zazdrości z psychologiem? (tutaj nie musisz, bo strach .. ;))

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku