Forum dyskusyjne

RE: Iga

Autor: Iga112   Data: 2018-05-28, 16:45:00               

Na terapie nie pojdzie. Proponowałam nie raz. Mi też zabraniał chodzić. Teraz już przestał z tym walczyć, bo widzi ze nie ma sensu.

Dziś w nocy wtulił sie we mnie jak dziecko i mowił, ze coś go boli. Wiec instynkt macierzyński kazał mi pogłaskać go po głowie i powiedzieć ze wszystko bedzie ok (moze poczuł sie odrzucony po mojej kolejnej odmowie seksu). Ale rano gdy wyciagnełam reke i powiedziałam zeby zostawić wszystko za soba i zaczać od nowa - to znow zacieta mina i odpowiedz "ja nie mam sobie nic do zarzucenia, to wszystko twoja wina".
Wiem ze miał ciezkie dziecinstwo ale jest dorosły i powinien brać odpowiedzialność za swoje czyny. Eh, i tak to wszystko wyglada.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku