Forum dyskusyjne

RE: Iga

Autor: Iga112   Data: 2018-05-28, 15:39:01               

Feelko dokładnie tak jest. Nie wiem, czy wierzyć czy nie wierzyć. Mowi, że jestem mu obojetna, a na drugi dzien pomaga mi w czymś choć o to nie prosiłam. Z drugiej strony nie rozumiem jak mozna wciaż prowadzić gre, a tak to czasami wyglada. Nie powie "przepraszam" jakby wtedy ta gra miala stracić sens. Nie wiem, ale chyba to na co godziłam sie kiedyś, dziś już nie moge. I to jeszcze bardziej mnie meczy. Kiedyś robiłam coś dla "świetego spokoju", dzis juz nie. No i w konsekwencji dostaje, to co dostaje, bo on nie lubi sprzeciwu. Ale jest wciaż nadzieja, że kiedyś skonczy te gre i wtedy ja bede go mogła nawet kochac.

Walcze z tym co czuje, bo on walczy. Bo nie zachowam tego dla siebie. Bo musze mowić to co czuje i mowie. A on sie robi zły bo chce mieć komfort.

Teudne to wszystko. Moje realcje tez nie sa prawidłowe

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku