Forum dyskusyjne

RE: Iga

Autor: weronika502   Data: 2018-05-27, 20:06:30               

Wypowiem się w imieniu dzieci, jako byłe dziecko z dysfunkcyjnego domu. Nie ryzykowałbym stwierdzenia, że dzieci są szczęśliwe. Tego nie wiesz, bo Ci nie powiedzą prawdy. Dzieci świetnie wyczuwają atmosferę związku, nastrój rodziców, aktualne trendy kto, kogo i za co nie lubi. Wyczuwają i wchodzą w tę grę. Kochają Mamę i Tatę, ale wiedzą że rodzice siebie nie kochają, no i cierpią. Czy to "Tatusiu wracaj szybko" i ciagle dzwonienie, to nie jest odbicie Twojego lęku że mąż odejdzie? Ten Twój lęk, ten mętlik w głowie, ten Twój niepokój im się udziela. Nie są przecież głupie. To jest okropne musieć żyć lękiem i smutkiem matki.

Ponoć jedyną rzeczą jaką matka może zrobić dla dzieci to mocno kochać ich ojca. I vice versae. Myślę, że Twoje dzieci robią to co niegdyś ja - udają, trochę kłamią. Dzieci to dobrzy aktorzy. Na szczęście kiedyś dorosną i będą mieć resztę życia żeby wyzdrowieć z dzieciństwa.

Piszę na podstawie moich doświadczeń, tego co ja czułam w dzieciństwie. Może to tylko moje było, może byłam hiperwrażliwa i dlatego tak miałam. Co do reszty problematyki, oszczędzę Ci moich mądrości, bo się nie znam i niezbyt mnie to na obecnym etapie interesuje.



Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku