Forum dyskusyjne

RE: Powrót do kobiety, którą zostawiłem..

Autor: fatum   Data: 2018-05-09, 23:18:25               

Widzisz ja od początku rozumiałam Ewę i pisałam w takim tonie.Ty z kolei miałaś takie rewelacyjne informacje,ale nie chciałaś się nimi podzielić.Teraz podzieliłaś się,ale to moim zdaniem jest inna sprawa niż ta zapisana w wątku.Ty bronisz kolegi,bo tak lubisz.Koleżankę potępiłaś,bo tak lubisz.Tutaj też trzymasz stronę Andrzeyyyy mimo,że zranił Ewę w sposób mało elegancki.Wiele jest trafione jak np.to,że wspólokatorki nie lubiłaś,a kolegę lubiłaś.I taka jest "obiektywna" prawda.Twoja.Koleżankę obserwowałaś mimo,że to nie był Twój problem.Ale z koleżanką nie rozmawiałaś głębiej.A z kolegą głęboko rozmawiałaś?Dobrze się zastanów.Może coś pomożesz Andrzeyyyy poprzez opowieść o klęsce/porażce kolegi,który się dał nabrać na umizgi "Ewy" (innej rzecz jasna).To może być i dla Ciebie ciekawe przeżycie po analizie całości (wątek ten i opowieść Twoja

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku