Forum dyskusyjne

RE: Powrót do kobiety, którą zostawiłem..

Autor: lilakowa   Data: 2018-05-07, 19:53:10               

CD...
To, co widzę, że się odbywa i będzie nadal to są zabiegi w celu utrzymania Ciebie jak balonika z helem na sznurku, abyś jak długo to możliwe satelitował wokół niej i nigdy nie odleciał ani nie wylądował. Pozwala na masaże, nie pozwala na dotykanie, ani na pocałunki, a tu odwraca głowę, a tam się przysuwa, nie bierze Cię na imprezę, ale prosi byś ją odwiózł, a po pijaku trochę tak, a na trzeźwo trochę nie, a tu ok, a tu nie ok, a trochę poluzuje sznureczek balonikowi, a trochę nie.

I założę się, że większość waszych rozmów to śmiechy, chichy z podtekstami, z których nigdy nic nie wyniknie, aluzje niedopowiedzenia, domysły i spekulacje, nic nie jest \"tak\" i nic nie jest \"nie\", wszystko się rozmywa i nic nie jest wiadome. A Ty siedzisz w domu i rozwiązujesz te jej niby słowne zagadki i odbierasz każdy ruch jak kolejny poziom sudoku do rozwiązania. Ale to co, ona robi, nie zawiera żadnego komunikatu i ma nie zawierać. Wszystko służy tylko temu byś nie widział co się dzieje i nadal satelitował uczepiony na sznureczku. Bo czy naprawdę jej kolegę nazywasz \"kolegą\" bo sądzisz, że są tylko znajomymi? Czy nie widzisz tego, że oni funkcjonują jako PARA w pełnym tego słowa znaczeniu? Poza tym zastanów się jak musiała Cię przedstawić skoro tamten nawet nie poczuł się zagrożony...

Na domiar złego, jestem przekonana, że w głębi serca dobrze o tym wiesz, że ganiasz jak pies i być może powoli zaczynasz tracić do siebie szacunek. Bo jak to jest, że zadajesz jej pytania, na które ona nie odpowiada, stawiasz granice, które ona przekracza, ustalasz terminy, których ona nie respektuje a Ty dalej CZEKASZ?

Jedynym sposobem, żebyś zdobył Ewę (o ile to możliwe) jest urwanie się z tego sznureczka. Nie sądzę jednak, że jest to jedyna i najlepsza motywacja by zerwać się z niego, ale w tym momencie może Ci posłużyć.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku