Forum dyskusyjne

RE: Iga

Autor: Mirabelle   Data: 2018-04-28, 22:12:13               

Iguś.
Nie miałam wyjścia. Jakbym została to bym go uszkodziła w koncu;) Po prostu nie mogłam znieść tego, że jemu ciągle nie tak. Za mało mówię kocham. Nie odpowiadam tak jak trzeba. Za rzadko chcę ...Po prostu czułam się jak jakiś potwór.
Było mi przykro. Bolało mnie to, że on ciągle niezadowolony.
I w tym sensie zadbałam o siebie.
Wiem, ze czasami ludzie mają po prostu inne potrzeby...i się nie spotykają w tym czego pragną. Mimo to nadal uważam, że może być szczęśliwy tyle, że z młodą kobietą co jest bardzo romantyczna i uwielbia mowić 3 razy dziennie kocham Cię.Dla mnie to było tak wkurzające że niestety nerwowo nie wytrzymałam.
Ja chyba zimny chów:)
Jest jak jest.
Buziaki.
Dziękuję za rozmowę Iga:)

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku