Forum dyskusyjne

RE: Moja piosenka..

Autor: Andrzeyyyy   Data: 2018-04-27, 19:59:50               

Dobry wieczór w ten piątkowy dzień :)
Zamiast iść na imprezę - oglądam filmy i zamulam - ponieważ Ewa zagadała dzisiaj do mnie na 2 minuty i po kilku dniach spokoju - znowu wraca mi mętlik w głowie..
Przeraża mnie to, co jedna kobieta może zrobić mi z mózgiem. Kobieta która kocham, która chyba nie bardzo do tego na serio podchodzi.

Mirabelle - NIE WYMUSZAM i NIE NASYŁAM. Chciałem TYLKO I WYŁĄCZNIE dowiedzieć się, czy Ewa jest w związku - czy ukrywa to też przed rodziną czy nie. Tyle. Miałbym już punkt zaczepienia ale.. go nie mam. To ciągle "znajomy, kolega". Tak więc - dalej nie mam powodu by odpuścić.. - po prostu nie umiem :(

Czy ktoś może mi odpowiedzieć NA JEDNO JEDYNE PYTANIE - dlaczego ona ciągle "utrzymuje kontakt, dystansuje się - przez ostatni dni cisza" a mimo tego - podczas spotkania i PRAWDZIWEJ ROZMOWY - Ona "nic nie wie?".

Jak mogę do kobiety dotrzeć? Jak mogę wyprosić/wybłagać/pociągnąć za język - tylko informacje czy dajemy sobie szansę czy nie? Przecież - to takie proste...
Moje życie stoi w miejscu. Od lutego - czekam jak piesek na Ewę.. Kolejny miesiąc...

Kilka dni temu - w poniedziałek rozmawialiśmy. 5 dni spokoju - i dzisiaj na nowo mix w głowie.
Zaproponował o spotkanie. Ewa "sprawdzi dni i da znać".
Co mam robić?
Jak to zakończyć? Skoro sam z siebie nie umiem - bo chce usłyszeć słowa - że mam dać sobie spokój z jej ust? Sam nie odejdę.. nie teraz... nie po tym wszystkim.

PRZERAZA MNIE TA WIZJA, ZE EWA MI NIE DA PREDKO ZNAC, a co za tym idzie - ucierpi na tym moje zdrowie.
W pracy mysle, zastanawiam sie co robi... :(
Nie umiem się skupić w pracy - a jak jest Ewa to wszystko znika jak za pomocą czarodziejskiej róźdżki...

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku