Forum dyskusyjne

RE: Moje skojarzenie...

Autor: Mirabelle   Data: 2018-04-27, 06:45:16               

Bez rozmowy (nie mylić z gadaniem o wszystkim tylko nie o tym co ważne w związku-pomiędzy ludźmi) wogóle trudno mówić o kochaniu człowieka.
Ludzie nadużywają słów.
Gotowość do wyjścia poza Ego-to wogóle zdolność do tworzenia MY a nie JA MÓj MOje
Moja żona czy Mój Mąż-czasami przypomina Mój mebel...
Ale nie o tym.
Jednak mam wątpliwość z tym idealizmem. Znałam kogoś kto piękne grał na fortepianie i pisał wiersze, które mi pokazywał (swoje-jakby dla mnie, potem nie tylko). Tylko ja myślę o momencie, gdy trzeba zakasać rękawa bo trzeba zarobić na pieluchy. I tu też nie każdy zdaje egzamin z dojrzałości...
Idealizm bywa pięknym snem ale kiepsko przekłądającym się na prawdziwe progi życia.
Mnie już nie cieszą wiersze jak wiem, że gdy nie mam za co zaplacić rachunku za wodę- muszę liczyć sama na siebie i martwić się sama czy mnie jutro nie wyleją z mieszkania...
Ten typ idealizmu i fiołki w głowie...jakoś mnie nie przekonują...Idealna miłość...ja cenię zwykłą miłość, gdy po prostu w sytuacjach trudnych wiem, że mogę liczyć na kogoś i mi pomoże, będzie przy mnie, a nie pójdzie szukać muzy innej, bo życie go przerosło...(kryzys).

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku