Forum dyskusyjne

Moje skojarzenie...

Autor: Mirabelle   Data: 2018-04-26, 23:01:33               

Ona i On. Wielka Szalona Miłość...do czasu.
Dziecka, obowiązków wspólnych, płacenia rachunków i innych przyziemnych zobowiązań.
Dziś od 4 lat słyszę od niego-jaka to ona nieodpowiedzialna i okropna, zła matka, nie tak się zachowuje, za mało sprząta itp. itd.
Od niej: jaki on beznadziejny. NIe sprawdza się jako facet. I inne nietakości.
Było pięknie. Kwiatki, słowa..miłość.
Do czasu prawdziwych kryzysów i zobowiązań.Wtedy okazało się, że życie to nie bajka. I bywają problemy...

Miłość wg mnie zaczyna się dopiero po pokonaniu pewnych schodów wspólnie-gdzie pomimo rozczarowań i wychodzenia różnych kwiatków ludzie nadal chcą siebie i szukają rozwiązań a nie winnych...

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku