Forum dyskusyjne

RE: Powrót do kobiety, którą zostawiłem..

Autor: Andrzeyyyy   Data: 2018-04-24, 23:21:58               

Hej :)

Drogie Panie - nikt chyba z nas nie wie - dlaczego ja ją zostawiłem, dlaczego ona "tak szybko znalazła sobie pocieszyciela". Dlaczego jest tak jak jest. Przecież takich pytań można zadawać sobie miliony. Sam jestem ciekawy - bardzo ciekawy odpowiedzi na kilka z nich. Czy ona mnie kocha? Czy faktycznie potrzebuje czasu? Czy to jest gra na czas? Ja nawet nie wiem kiedy oni się widują. To moje domysły - które ona mi daje poprzez "aktywność" w sieci i komentarze. Tak utrzymują kontakt - ale domyślam się, że widują się RAZ w tygodniu, może DWA.
Zrobiłem po męsku, po tym wszystkim - przeprosiłem, dałem z siebie 100%, jestem zadowolony ze siebie, za czas z nią spędzony "na nowo". Jasno przekazałem jej moje zamiary i plany oraz cele. Byłem szczery we wszystkim co robiłem. Jeżeli jest mądra (a wierzę w to), to uda nam się. Jeżeli nie - będę miał trochę pretensji do siebie ale.. życie będzie się toczyło dalej. Miałem swoją szansę ale.. boję się końca gry..
Jest to trudne - sprzeczne ze wszystkimi "normami". Nigdy nie zdradziłem kobiety, mam 28 lat, pochodzę z normalnej rodziny, znam savuir vivre ;) Boli mnie to, że moja kobieta po tym wszystkim pokazuje mi to, że zaczynają mi się kumulować myśli, że moja kobieta może faktycznie jest nie dojrzała do pewnych relacji i związków? Ja po tym wszystkim - uważam, że Ja JESTEM. Wystarczy mi tych doświadczeń w życiu. Chciałbym być szczęśliwy jak rodzice, dziadkowie, rodzina. Po prostu. Ewa mi to dawała, a ja .. mam jakoś pretensje do siebie - PRZEZ TO - że ja to zakończyłem..


A zmieniając i wracając do tematu to:

Dzisiaj byłem u znajomych - którzy znają Ewę.
Jutro będę miał więcej informacji, ponieważ Oni są akurat umówieni. Zszokowani są też całą sytuacją i spróbują wydobyć jakieś informacje na temat "jej relacji". Oczywiście - taki mały spisek, bo Ewa nie ma pojęcia, że my moglibyśmy się 'ustawić'. Ciekawy jestem - tak, po prostu, żeby uspokoić samego siebie, ponieważ BARDZO CHCĘ poznać opinie Ewy ponieważ sama mi nie może o tym powiedzieć. Będę miał jasną sytuację. A to mnie tak bardzo boli - że żyję w niewiedzy.

Dzisiaj dowiedziałem się też, że Ewa ma problem z mamą. Że ona ma duży wpływ na decyzję Ewy, bo wiedzą, że to jest kobieta, która "rządzi" domem, a Ewa w nim mieszka. Ja będąc z Ewą - poznałem "smak" dyscypliny jej mamy.

Jutro dam więcej informacji po ich spotkaniu... :)



Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku