Forum dyskusyjne

RE: A możesz napisać scenariusz pierwszego miesiąca po

Autor: Andrzeyyyy   Data: 2018-04-16, 14:30:45               

chellunia - JA BARDZO tęsknie za dzieleniem wspólnych chwil z Ewą.
Wracałem do tego - podczas rozmowy, dlatego - teraz w "samotności" mam z tym problem.

Mam problem żeby samemu cieszyć się z życia - ponieważ, nie ma Ewy przy mnie, kiedy zrozumiałem ile dla mnie znaczy. Zauważyłem, że ona będąc przy mnie - kreowała tą radość, której sam nie jestem w stanie wytworzyć.

Rozstałem się z nią. Pracowałem nad sobą. Wiem - że to nie rzecz - że to istota z emocjami, uczuciami - ale jak widzę, że druga osoba jest w martwym punkcie - to zamiast odpuszczać, chciałbym wystawić rękę i jej pomóc...


Nie chce jej trzymać w klatce - ale ona sama - przez 3 lata, dobrowolnie w niej siedziała, bo było jej dobrze..
Nigdy nie pokłóciliśmy się, żeby "się rozstać"... ani, żeby pojawiły się takie tematy. Zawsze była przy mnie, czułem jej wsparcie - ale.. coś we mnie pękło w połowie zeszłego roku co doprowadziło, że olałem tą reklacje.

Zastanawiam się - Może mi było w życiu za dobrze? Zawsze mi wszystko wychodziło, byłem pewny, że mam "dobrze i będzie mi dobrze". To jest mój problem, główny problem - oczywiście.. przyznałem to Ewie, że teraz cierpię, przez swoje zachowanie i ... chciałbym to naprawić bo.. kocham ją...


Ciężko mi jest - im więcej myślę, tym jest mi trudniej.
Suma sumarum - na ten moment, już nic nie zrobię.
Nie napisze do niej i nie zadzwonie - bo.. nie chcę się narzucać.

Z tego co mi wiadomo, to pracuje w tym tygodniu od 14-22, więc - przez cały tydzień nie znajdzie czasu, żeby spotkać się "z kolegą"... a ja.. pewnie znalazłbym chwilę - chociaż zeby odprowadzić ją do domu z pracy - jednak nie mogę. Nie naciskam.. czekam..

Przypomnę się za parę dni do niej.. albo.. po weekendzie...

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku