Forum dyskusyjne

RE: Żart na dobranoc;)

Autor: Lotka2018   Data: 2018-04-16, 06:11:19               

Eeee. ... A ja myślałam, ze to naprawdę będzie już zakończenie historii, na tak lub na nie. A tu guzik.
Rzeczywiście ,,zart" jak w tytule Twojego prosta (choć przypadkowo).

Ale coś zrozumiałam. Ewa po rozstaniu z Tobą, żeby znieść żal, wyciszyć emocje, ukoić ból, mówiła otoczeniu, (mamie, kolezankom, nowi znajomi kolegi) jaki jesteś lajdak (cokolwiek to znaczy) wyciągając najgorsze chwile waszego związku jako potwierdzenie, ze na nią i tak nie zaslugiwales, zle traktowales, miała z Tobą problemy, kłótnie i nie czuła się szczęśliwa. Jeden wielki toksyczny związek. I choć bardzo to przeżywa to dobrze, ze sobie poszedles bo ona by nie miała siły tego zakończyć. (Mogła mówić to wszystko wbrew sobie, zaklinajac rzeczywistość ).
Oni poklepali ja po plecach, mówiąc ;-ach no widzisz, dobrze w sumie, ze się rozstaliscie bo on do Ciebie nie pasował. Wiecznie bys miala klotnie. Uwolnilas się od lajdaka. Znajdziesz sobie kogoś lepszego i będziesz szczesliwsza.
Po krotkim czasie....
Ona na to - Tak , już nalazlam i ten nowy wydaje się być o niebo lepszy niż ten lajdak. Chcę jak najszybciej o nim zapomniec bo życie z nim to był koszmar, jak moglam tkwic w takim toksycznym zwiazku.....
Aż tu nagle ten Pan z koszmaru się zjawia. Zonk. :(
Rozum swoje a emocje swoje. No i jak wyjść z twarzą przed znajomymi....?

Ps. Sorry za tę kolokwializmy i uproszczenia, chciałam prosto i szybko odpisać ;)

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku