Forum dyskusyjne

RE: Powrót do kobiety, którą zostawiłem..

Autor: chellunia   Data: 2018-04-15, 21:02:20               

"Dojrzała kobieta albo wybacza i przyjmuje (i żadnych kar nie wyznacza), albo nie wybacza i od razu mowi "żegnaj".

Od tego się zaczęła polemika. A ja napisałam, że zycie nas sprawdza. I nie ma to nic wspólnego z dojrzałością.

"Dziewczyny, ok nie wiedziałam, że jak ktoś ma problemy, to nie wolno mu pisać. Macie rację"
Nie mają :) Pisz"

A w czym Felko mamy rację bądź jej nie mam? Gdzie napisałam; nie pisz! Rozwiedź się.
Pisałam w mojej ocenie, na podstawie moich doświadczeń!!Dzieliłam się, bo mi jest jej żal.Jasne,że zycie nie bliźniacze ale podobne.

Prosiłam, żeby się zastanowiła nad zero-jedynkowa odpowiedzią do naszego autora. Zeby przeanalizowała swoje decyzje i podałam kilka argumentów.
I foch,jak u psychoterapeuty.

Oczywiście,że kiedyś napisałam jej,że w mojej ocenie, będzie musiała wcześniej czy później podjąć decyzje. Jak facet jest agresorem, manipulantem. Jak opędza się od niej jak od natrętnej muchy, jak wymusza trójkąty.
Jeżeli czytam, że on jej nie kocha, ani Ona go nie kocha,to wczesniej czy później domek z kart się rozsypie.

Będzie miała 50+ i podejmie decyzje jeżeli do tej pory nie zwariuje!
Nie jestem w stanie sprostać jakimkolwiek propozycjom. Wpakowały się choroby i już nie mam siły.Myslałm,że to chwilowe ale jednak nie. To efekt wieloletniej harówy i zycia w stresie! Co tu było przeciwo Idze?

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku