Forum dyskusyjne

RE: Powrót do kobiety, którą zostawiłem..

Autor: Madziuleczka   Data: 2018-04-15, 14:07:24               

"Ja wiem co robie w życiu żle, a że nie potrafie tego zmienić do inna sprawa. Dość już cierpie, żeby mi ktoś wciaż to przypominał. "

Kurcze blade, ale mnie bulersuje to zdanie:))

Wiec tak, wszystkie zdradzane kobiety wiedza dlaczego cierpia, wszystkie bite kobiety wiedza dlaczego cierpia itp itd.
Ot, jak Ida wie, wiedza tez one!!
Zmienic one moga wiele, jako i Ida moze.
A chiec to moc, no nie?
Nie, bo niektorzy doszli do perfekcji oszukiwania samych siebie i finalnie stwierdzaja ze "nie potrafia nic zmienic".
Ale, jakze chetnie widza zblo w oku innych kobiet i jakie skore sa do wydawanie opini i rzucaniem "dobrych rad".:))
A skwitowane to wszystko jest jeszcze pretensja ze ktos rzekomo nie wie co dla niego dobre - a wszelakie Idy wiedza;)
I jak sie zwroci takim Ida uwage, to lanenz "olaboga nie wytykaj"...
To niech i Idy nie wytykaja....tylko sie ucza, ot niech impulsem do refleksji bedzie czyjas historia.
A nie impulsem do wyparcia.

A i jeszcze cos.
Nie, nie ten chlop co bije i pije jest winny ze kobieta sie zle z nicz czuje i cierpi.
... I ta "moc" trzyma niektore kobiety przy buraku, jak lancuch trzyma Burka przy budzie.
Chlopek moczymorda, czy tez artysta co to nie wie co ma z kuska zrobic zeby sie spelnic....jest winny tylko wlasnego cierpienia.

Dwie dziurki w nosie skonczylo sie:))

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku