Forum dyskusyjne

RE: Powrót do kobiety, którą zostawiłem..

Autor: chellunia   Data: 2018-04-15, 12:33:38               

Iga.
Widzisz jak się miotasz? Innej się dziwsz. Tyle tylko chciałam zaznaczyć.

Zostać to nie znaczy kochać. Można zostać na swoim terytorium, żeby wszystko było po staremu, bo tak będzie wygodniej. Bo życie na własny rachunek jest bardzo trudne, prawda?

Poza tym chciałam zaakcentować to świete oburzenie na dziewczynę, gdy same często mamy dylematy:)

Chcesz powiedzieć,że nie całujesz męża? Ze nie otworzyłaś ramion? A uprawiaz z nim tylko sex. Miziasz się czyli?

Wybaczyłaś? Nie! Tylko ostałaś. Nie kochasz go a jestes zazdrosna. Za chwilkę czytam,że jednak go kochasz.

I co?Jesteś dojrzała?

Jesteś, bo rozstrzygasz sprzeczności. Dlatego nie oceniam Ewy. Ja daje prawo naszej Ewie rostrzygnąć sprzeczności, które ja miotają. To nie dzieje się od razu.

Takie łątwe cięcia dokonują ludzie obojetni. Nie nasz guz nie nasz ból.


Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku