Forum dyskusyjne

RE: Powrót do kobiety, którą zostawiłem..

Autor: chellunia   Data: 2018-04-15, 10:45:42               

A, i nie uważam, że jeśli zgrzeszył, zostawił, to teraz ma za to być podnóżkiem księżniczki do końca życia; to nie o łajanie się chodzi, tylko na ile człowiek jest dla nas ważny

Tu się z Tobą zgadzam,felko. Ten argument jest bardzo istotny. Jak ktoś przestaje być dla nas ważny, łatwiej być zdecydowaną.

Może Andrzej już nie jest taki ważny?

No cóż, zostawił, miał wiele kobiet a jednak się "nawrócił".
A dzisiaj ma prawo do stawiania waruków?

Odszedł, bo miał potrzebę. Gdzie tu mozna mówić o winie?:(

Chyba muszę jeszcze coś przerobić,bo nie rozumiem.
Masz potrzebę odejść o.k.
Ale nie mniej pretensji,że nie jestes przyjmowany z otwartymi ramionami!

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku