Forum dyskusyjne

RE: Powrót do kobiety, którą zostawiłem..

Autor: Mirabelle   Data: 2018-04-15, 10:04:55               

Chellunia.
A od kiedy odejście od kogoś to wina. Tego nie rozumiem.
Miał potrzebę odejść odszedł.
Ona raczej nie plakała za nim tylko znalazła sobie pocieszyciela.
Dość szybko.

Więc co to za wina?
Ja tu winy strasznej nie widzę. Odszedł. Widać mial powody.
Chce wrócić. Albo ona też chce-albo nie chce (zawiódł ją).
A ona udaje cierpiętnicę.
Ona biedna. On biedny.
Kto biedniejszy?

Nikt nie jest niestety dorosły i odpowiedzialny.
Każdy gra swoją biednością.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku