Forum dyskusyjne

RE: Powrót do kobiety, którą zostawiłem..

Autor: Andrzeyyyy   Data: 2018-04-15, 09:24:02               

Dzień dobry.
Kolejna słaba noc. Nie mogę spać, budzę się w nocy. Sprawdzam telefon czy aby Ewa nie napisała do mnie..

Ja się w to wkręcilem.
Ewa nie umie się określić, nie odzywa się od piątku a ja mam milion myśli w głowie co robi, jak spędza czas.

To nie może tak wyglądać.
Umowie się z nią dzisiaj lub jutro wieczorem.

Zmienię postawę. Zamiast być miłym przytylasem - będę bardziej męski. Postawie sprawę na ostrzu noża. Zapytam się co ona zamierza zrobić, po co jej ten czas?
Jaki cel w tym ma. Porusza temat kolegi, zapytam się czy ona z nim rozmawia i wie w jakim bagnie siedzi od 2 miesięcy.
Może Ewa się wystraszy, jak zasugeruje że odezwę się do jej kolegi.


Jeżeli Ewa noe jest w stanie się określić, ona karze mnie grając na czas to.. Ja muszę podjąć rękawice.

Nie umiem więcej czekać, a najgorsze jest to - że ja nie usłyszałem od Ewy NIE.

To jest takie bez sensu że dochodzę do wniosku że nic do stracenia nie mam. Przez 2,5 miesiąca byłem najlepsza wersja siebie. Kurde, tyle czasu ile ona zna swojego kolegę...

Mam nadzieję ze dziś lub jutro zakończę ten film...

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku