Forum dyskusyjne

RE: Powrót do kobiety, którą zostawiłem..

Autor: Andrzeyyyy   Data: 2018-04-14, 22:16:16               

Właśnie, mama by nie pytała, bo zaczęła podejrzewać. Ewa mi o tym powiedziała.

Zastanawiam się czy nie skontaktować się z jej mamą - zadzwonić, umówić się na spotkanie z nią, i pogadać...
Ona mieszka z Ewą, wiec jest na bieżąco. Przedstawie sytuację, od początku - i zapytam się jej co mam robić?






"Ty lubisz się bujać, nie walczysz nie odpuszczasz. Walka - jako problem spotkać się z tamtym i zapytać co jest grane z jego strony?" - To byłaby chyba przesada..., Ewa chyba by to bardzo źle odebrała, a ja - mógłbym sobie strzelić w kolano takim ruchem...


Feelka - Ja nie będę za dwa tygodnie z inną, bo nie chcę.
Nie czerpie przyjemności ze spotkaniami z innymi kobietami bo.. ja ciągle wierzę, że mi (nam) się uda. Dlatego też pisze tutaj na forum, bo przez to "odciążam" się psychicznie i jak czytam Wasze posty to jakoś to składam w całość.


Utkwiłem w martwym punkcie. Miał być już finał, a dalej stoję w miejscu, tylko usłyszałem że potrzebny jest spokój. Do czego?

Dopóki nie powie mi, że mam się odwalić - to będę walczył.
Nie wiem jednak jaką formę walki wybrać. Zaufać jej i czasu czy nie pozwalać jej o mnie zapomnieć i rozmawiać?

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku