Forum dyskusyjne

RE: Powrót do kobiety, którą zostawiłem..

Autor: Andrzeyyyy   Data: 2018-04-14, 20:04:41               

Hej.

Po pierwsze - nie trolluje. Nie wiem dlaczego - ale piszę długie posty i pojawiają mi się komunikaty o "Blokadzie konta" - a że dobrze mi się z Wami rozmawia to chciałbym kontynuować wątek.

Po wczorajszym spotkaniu - jedyne co wiem, to - to, że mam nie naciskać, mam wcielić w życie plan wyluzowania, jak to ona powiedziała.

FATUM: "Mnie też olśniło,że robisz sobie jaja i masz niezły ubaw" - Ja mam niezły ubaw? Z czego? Ja jestem załamany, czuje ciągły stres w środku, a wszystko przez tą niepewność..

Iga112: "P.S. Andrzej sorry za ten spam.
Gdybyś umiał rozmawiać z ludźmi, to jeszcze coś bym Tobie napisała, ale my swoje, a Ty swoje. Ble, ble, ble...:))"

- dlaczego nie umiem rozmawiać z ludźmi?

Jest to dla mnie trudne, zastanawiam się co robi, jak spędza czas. W piątek było fajnie, cieszyłem się - a dzisiaj znowu sinusoida i.. upadek emocji do zera...



Zeberka: "spodziewałam się, że kobieta miała Ci do powiedzenia coś ważnego - jakąś istotną przyczynę tego, dlaczego nie może wrócić; coś, o czym nie miałeś pojęcia. A tu klops:)"

- pytałem jej wczoraj - czy to koniec, czy mam dać sobie spokój... - brak odpowiedzi i tylko przytulenie i .. brak słów.. Chciałem już wczoraj wstać i iść i zapytałem się czy mam tak postąpić bo mi niewiele potrzeba - to odpowiedziała , że nie...



Powiedźcie mi proszę ostatnią rzecz - WALCZYĆ czy odpuścić totalnie? :(
Dać jej jakieś ultimatum? Chociaż to.. nie fajne zagranie, nie w moim stylu..


Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku