Forum dyskusyjne

RE: Powrót do kobiety, którą zostawiłem..

Autor: Andrzeyyyy   Data: 2018-04-14, 15:23:27               

chellunia - proszę rozwiń swoją myśl. Bardzo mnie tym zaciekawiłaś.

Poddaje tresurze - co masz na myśli? To forma kary? Rewanżu, że ją zostawiłem? Napisałem jej o tym w liście - że jeżeli to jest kara - to ma ją zakończyć od razu bo już się dość nacierpiałem... i że więcej mamy się nie spotykać. Mimo tego - zainicjowała spotkanie wczoraj.. z którego i tak nic nie wynikło..

Za każdym razem ona mi podkreśla, że o wszystkim wie, że jest świadoma i potrzebuje spokoju.


Postaw się proszę w mojej sytuacji. Co mam dalej robić? Jak się zachowywać? Mam też ją zdystansować od siebie? Wczoraj ją o to zapytałem, czy mam odpuścić - i dać jej sygnał do tego - że może wybrać kolegę, to odpowiedziała mi: ze ona sama nie wie jaka będzie decyzja i mam się nie bawić we wróżbitę.
Rozmawialiśmy, pozwalała się dotykać, pocałować byliśmy blisko popijając wino i rozmawialiśmy o ciężkich tematach.

chellunia - Jeżeli jesteś ciekawa o czym rozmawialiśmy to wylaliśmy trochę żalu, jakieś błędy za czasów wspólnych, pomyśleliśmy co mogło być inaczej. Pośmialiśmy się też z tych lepszych chwil. Ogólnie było przyjemnie ale.. ciągle w powietrzu czułem coś dziwnego, że ona wie o wiele więcej, jednak nie chce mi powiedzieć... Dziwne uczucie.
Ona ma wielkie chęci wrócić, mówiła że tęskni za mną, że wraca często do chwil i myśli o mnie - ale nie wie jak się ma zachować teraz, kiedy ma kolegę obok. Mówiła, że potrzebuje czasu, że to wszystko jest trudne. Kurde - jakiego czasu? Na co? Przecież.. to się czuje w sobie.. czy można z kimś być - zaufać mu ponownie... Mam czekać aż stwierdzi, że ten jej kolega to nie to, czy aż on zachcę z Ewą być?

Nie rozumiem tego - nie wiem totalnie, dlaczego Ewa nie jest w stanie mi odpowiedzieć na najprostsze pytanie: Czy da mi drugą szansę, czy da NAM drugą szans' - Jak długo można o tym myśleć? Zaraz wybiją 2 miesiące od kiedy Ewa jest świadoma, że chce do niej wrócić.
Co się musi wydarzyć? Co muszę zrobić? Co mam jej jeszcze powiedzieć? Ona wie już wszystko..


Podczas rozmowy mi mówi cały czas, że mam wyluzować w sensie takim, żebym nie naciskał, nie rozmawiał ciągle o jednym.

To też nie jest tak, że przyjeżdżam do niej, przytulam i mówię: 'dzień dobry, wrócisz do mnie?'
Spotkania są na prawdę zajebiste, jest bliskość, śmiech, fajnie się rozmawia, a jak nagle przyjdzie temat 'nas' to.. zaczyna się cisza. Żadnych konkretów.

Ostatnio nawet wysłałem jej mały bukiet kwiatów do pracy, pocztą. Wczoraj na spotkaniu do tego się odniosła, że wszystkie koleżanki były zazdrosne i że bardzo ją to zaskoczyło i że docenia gest..

Przerasta mnie to psychicznie.
Jest super pogoda, a ja.. zamiast pośmigać na moto, pojechać ze znajomymi gdzieś.. to zamulam w domu, przed TV i komputerem.
Zaczynam coraz bardziej odczuwać brak Ewy..
Mogę wyjść z koleżankami na kawę, do kina - ale.. nie chce mi się bo.. w głowie mam Ewe. Też taki dziwny efekt..
Zaczynam odczuwać chyba skutki tego wszystko... to już za długo trwa..


PS: coś jest nie tak z forum. Dostałem bana za wulgaryzmy - a żadnego nie użyłem..

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku