Forum dyskusyjne

RE: Powrót do kobiety, którą zostawiłem..

Autor: Andrzeyyy   Data: 2018-04-11, 11:51:33               

Fatum - dlaczego przynudzam?

Dlaczego uważasz, że ja robię to pod siebie?

Kocham Ewę - przez to chcę ją mieć - tak jak to było wcześniej. Kiedy byliśmy razem. Chciałbym do tego wrócić.
Chciałbym ją mieć blisko, cieszyć się sobą. To coś złego w tym? Coś złego, że chce ją mieć? Ona kiedyś też mnie bardzo chciała i trzymała mnie - do czasu, aż "nie odwaliłem" i nie rzuciłem tym wszystkim. Nie mam co płakać nad rozlanym mlekiem. Chce być dla niej lepszy, dlatego tyle czasu walczę i nie poddaję się.


Uważasz, że robię wszystko pod siebie - bo mówię jej jak to wygląda z mojej perspektywy? Wiesz - jeżeli ona nie ma pomysłu, to facet musi chyba pokierować. Tak mi się wydaję. To ja zawiniłem - więc to ja mam w głowię jakąś wyimaginowaną postać siebie - który musi to naprawić, bo chce, bo czuję taką potrzebę. Świadomą potrzebę. Mówiłem Ewie - że jeżeli to za duzo - to ma mi powiedzieć, to normalna rozmowa - słowa, zdania..

Ona nie jest zdecydowana. Ja jej w tym trochę pomagam, a trochę jej mieszam. Co pozostaje mi innego?

Ile razy pytałem się jej, rozmawiałem - co ona o tym sądzi? Ona się tylko błąka, jak taka zagubiona owieczka.
Z jednej strony bardzo chce, a z drugiej - nic nie wiadomo.


Aktualnie - nie ma czego się spodziewać więcej po tym wątku - bo... czekam... na rozwój sytuacji.


Uważasz, że nie wnikam w siebie? Uważasz, że cisnę Ewę, że wymuszam, że robię presję?
Jesteś w częściowym błędzie. Pokazuje jej, że zależy mi na niej, spędziliśmy fajnie wiele wieczorów, czuje ją blisko siebie i chciałbym dla niej jak najlepiej - a wszystko po to - żeby odbudowała zaufanie do mnie...


Nic więcej nie mam do dodania.
Po przeczytaniu listu przez Ewę - otrzymałem wiadomość "Zrobię co powinnam i dam znać o wnioskach"....

Pozostaje mi czekać....


Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku