Forum dyskusyjne

RE: Powrót do kobiety, którą zostawiłem..

Autor: Lotka2018   Data: 2018-04-08, 18:52:25               

Tak Andrzej, musisz liczyć się z tym, ze Ewa w koncu powie ,,nie".

Mówisz, ze napisała Ci, ze pewne sytuacje ma wciąż w głowie....
Hmmm.... wiesz, przeczytałam jeszcze raz Twój pierwszy wpis. Teraz baczniej zwróciłam uwagę (co też i Chellunia wylowila) w jakich okolicznościach ja zostawiles. ,,Bo sobie nie poradziles z sytuacja w pracy ". Bo były ,,KOLEJNE kłótnie z Ewa". Przkresliles w związku z tym wyjazd na wakacje z ukochaną. ,,ona wie, ze mam trudny charakter".
No nie za ciekawa mieszanka. Masakra.
A ona sobie pojechała na te wakacje i miała czas na spokojnie przemyśleć całą wasza relację . Najwidoczniej nie było tak, ze do zerwanie wszystko cacy i nagle szok. Coś zgrzytalo a to głupie zerwanie na dobre podkopalo jej zaufanie do Ciebie i poczucie bezpieczeństwa.
Może będę brutalna ale przyszło mi do głowy, ze odpoczywajac od Ciebie mogla nawet poczuć w pewnym sensie, w pewnych obszarach emocjonalnych ulge. (Miałam tak kiedyś z jednym facetem który bardzo o mnie zabiegał ale miał bardzo meczacy charakter i po zakonczeniu znajomości odetchnelam choć wcześniej naprawdę sobie tego nie uswiadamialam, ze czułam się przy nim jakoś zduszona. ... trudno mi to nawet okreslic).

Ok napisała wyluzuj to wyluzuj. Oczywiście w sensie dzialan, bo przecież emocje kipia po pokrywką.
Napisała, ze nie będzie to trwało wiecznie to znaczy, ze jest bliską podjęcia decyzji.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku