Forum dyskusyjne

RE: Powrót do kobiety, którą zostawiłem..

Autor: Andrzeyy   Data: 2018-04-08, 17:02:47               

Hej - nie było mnie tutaj dwa dni - i widzę, kilkanaście nowych postów.


Dziękuje Wam - bo przeczytałem wszystko od deski do deski.

Co u mnie?

Nic - dalej tkwię w maraźmie.
Nie wiem co robić.

Po piątkowym spotkaniu, spacerze - kontakt mocno się ograniczył.
Wczoraj moja Ewa - spędzała dzień z rodziną, a dziś - pojechała pewnie do swojego kolegi. Jak zapytałem - jakie ma plany na niedziele - odpowiedziała, że "Wybywa z domu na cały dzień".


W sobotę - nie rozmawialiśmy przez telefon.
Gdzieś tam na komunikatorze, na FB - popisaliśmy trochę.
Cały czas z humorem, jakby nigdy nic.
W pewnej chwili wróciliśmy PONOWNIE do tematu "nas".

Ewa poinformowała mnie: "Mam się nie spinać, to ona jest w gorszej sytuacji niż ja. To ona ma milion myśli na głowie i nie jest jej łatwo. Co więcej, napisała mi - że mam wyczilować, bo nie będę czekał w nieskończoność.
Do tego napisała mi, że ona ma obawy - że nigdy nie zacznie ze mną od początku, że zawsze będzie miała w głowie pewne sytuacje i doświadczenia".
Pogadaliśmy chwilę i się pożegnaliśmy.

Od wczoraj - zero kontaktu, dziś jedynie napisała mi sms "Dzień dobry" - na zaczepkę.



To wszystko mnie przerasta.
Nie wiem co mam myśleć o tym. Kolejny tydzień mija, kolejne spotkania, rozmowy - i nic.
Dochodzi mi myśl - że nic z tego nie będzie.
Ewa chyba nie do końca wie - jak bardzo mi zależy i ... jak ja się czuję w tym wszystkim.

Ciągle nie usłyszałem od niej - że mam dać jej spokój - mimo, iż pytałem i uświadamiałem jej - że jeżeli nie widzi sensu - to niech da znać.

Nie wiem czemu trzyma mnie w takiej niepewności..
Wie przecież - że ja się zdeklarowałem, że nie chcę utrzymywać relacji przyjacielskich z nią.

TOTALNIE NIE WIEM CO ROBIĆ..

Po prostu - wegetuje z dnia na dzień, myśląc o niej i ... czekam chyba na wyrok..


Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku