Forum dyskusyjne

RE: Marconi

Autor: Lotka2018   Data: 2018-04-07, 09:24:59               

Iga, trudno odmówić Ci racji i logiki..... i w idealnym świecie zgodzilabym się z Tobą. ;)

Ale życie i uczucia są bardziej skomplikowane. Ja pisze do Andrzeja jak strateg. W moim przekonaniu gdyby grzecznie czekal z boku to przegrały z kretesem z wciaz obecnym przy niej kolega. To walka samców (może i kogutów, wszystko jedno) i trzeba pokazać pazur. Owszem jest granica (czas, zdarzenie), którą powinien sobie Andrzej wyznaczyć. Granica, po przekroczeniu,której miałby już tylko żal do dziewczyny nawet gdyby wróciła. I tego ona też powinna być świadoma. Ale on przede wszystkim.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku