Forum dyskusyjne

Hm...dyskusja wrze;)))

Autor: Mirabelle   Data: 2018-04-06, 23:07:24               

Fatum.
Dziękuję, że mi przypominasz, że to nie moja historia choć też trochę moja bo byłam jednym wielkim niezdecydowaniem kiedyś i chyba tej cechy bardzo w sobie nie lubiłam.
Furteczki dla lawirowania to ja znam;)
Pochwy faceci zaliczają. O faceta który mnie interesuje z poziomu penis lub fajnie się rozerwać -ale nic więcej to co mam go rozliczać jak go nie chcę na nic więcej?
przykladowo.
Skoro on dla mnie jest tylko narzędziem uciechy to jakie mam prawo go z czegoś rozliczać? nawet by mnie to nie interesowało-poza testami na HIV.


Ktoś napisał fajny jest jeden i drugi- ale jeden mówi kocham. To coś oznacza. Jestem mu coś winna-uczciwość.
Moze drugi też mówi kocham.
Czy to znaczy, że mi wolno raz z tym raz z tym?
To jak ja ich traktuję i ich słowa? Miłe połechtanie dla Ego i do niczego mnie to nie zobowiązuje?
Naprawdę do niczego skoro wiem, że ktoś mnie kocha a ja nie wiem nawet co do niego czuję...

Felka mówi o walce: ok. Walcz ale z klasą. A nie wyciągasz jak dzieciak pocałunki i czekasz na telefon.
Przyznaję się do winy. Mogę ponieść karę czy konsekwencje. Konsekwencje mają być takie, że mam patrzeć jak się ktoś kogo kocham prowadza z kimś innym? a potem mnie caluje...
Ktoś by chciał być całowany przez kogoś kogo kochacie-a potem macie świadomość, że weekend z kolegą czy koleżanką?
Naprawdę chcielibyście się całować w takiej sytuacji?


Nie rozumiem autora i co on chce osiągnąć. Każdy pocałunek to jego plecak z kolejnym kamieniem przywiązania do kogoś kto za chwilę skoczy do innego/innej.
Co to za przyjemność?
Ja bym powiedziała: czekam , ale nie pozwalała na to by ktoś się mną zabawiał. I umilał sobie życie.

Dla mnie po prostu jak się kogoś szanuje to się nim nie gra w gierki. Ale trzeba być świadomym a nie wymyślać usprawiedliwienia dla własnych zachowań (mechanizm unikania odpowiedzialności: bo ten drugi taki biedny-co to za tłumaczenie?).

Jest wina-ok. Czym jest kara?
Cierp i myśl czy Cię jeszcze zechcę? a ja sobie popatrzę jak Ci ciężko?
Cóż-można i tak. Ale Autor się na to zgadza. Chce ponosić swoją karę. Ok. Jego życie-jego wola.
Jak słusznie zauważyła Fatum-każdy z nas ma swój bajzelek do ogarnięcia. A Andrzej sam decyduje na co się zgadza a na co nie.
Miłej nocki ludziska;) I powodzenia tam gdzie jesteście i z czym się borykacie.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku