Forum dyskusyjne

RE: W miłości wszystkie chwyty są dozwolone...........

Autor: Mirabelle   Data: 2018-04-06, 18:16:08               

Fatum.
Myślę o tym wszystkim i wniosek jeden:
Tam gdzie są różni ludzie są różne fermentacje...;)
Jak moje życie? No emocje nie są już na pierwszym miejscu. Na pierwszym jest byt. Myślę o wylocie do Norwegii się odkuć (zarobki mam tutaj srednie).Lata lecą.
Odnośnie facetów-naprawdę przestalam się nimi tak przejmować i przeżywać. Jest dobrze to ok. Wielkie emocje chyba już za mną.

Odnośnie tego czy nie rozumiem. Rozumiem.
Rozum wróci kiedyś. Znając życie będzie jej później wypominał. Ale to pieśń przyszłości. Gonienie króliczka jest ciekawsze niż posiadanie go. Taka natura ludzka.
Emocje emocje.
Ale czy w takich sytuacjach wszystkie chwyty dozwolone?
Emocje emocjami ale smród może zostać. Cały czas mi w głowie siedzi, że ten facet co jest daleko może słyszy coś innego.
I wkurza mnie tekst że żeby go nie urazić to udaje że z nim jestem (daję nadzieję) a kręcę lody gdzie indziej.
To jest fałsz.
Ale w sumie nie wiadomo co tam w tej relacji pada.
Nie uslyszałam czy sypiają po koleżeńsku.
Więc to nie moja broszka.
Co prawda ciekawa jestem co by zrobił Autor wątku, gdyby się okazało, że ten kolega to narzeczony...albo że kolega jest z łóżkiem. Czy nie poczułby się oszukany...
Ale nie wiadomo co sam wywinął swego czasu-więc może wet za wet.
Nie wnikam. Rozumiem. Polałam zimną wodą-jak widać bez sensu.
Rozum przyjdzie później;)))
Warto pamiętać jednak o byciu przyzwoitym ,.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku