Forum dyskusyjne

RE: Powrót do kobiety, którą zostawiłem..

Autor: Andrzeyy   Data: 2018-04-06, 11:36:59               

Na chłopski rozum - bez ciśnień - powtórzyłem jej to kilka razy - ale nie w sensie - stawiania warunków. Po prostu między wersami - aby jej ułatwić decyzję jeżeli się waha.
Już sam w pewnym momencie się pogubiłem.
Z jednej strony wyglądała na taką, jakby nie umiała tego z siebie wydusić, a z drugiej strony - podkreślałem, że relacje przyjacielskie nie wchodzą w grę. Ona to wie - tym bardziej jest to dla niej trudniejsze.

Ciągle stałem przy swoim - że jestem i będę blisko niej, że chciałbym żeby uwierzyła we mnie - bo... ja nie czuje tego, że ją straciłem.. jak się widzimy - ja od razu mam uśmiech na twarzy. Ona to widzi..

Czekam, czekam na rozwój sytuacji.
Dzisiaj - rozmowa normalna - jakby wczoraj nie było nic. Żadnych rozmów.

To wszystko mnie zbija z tropu, że już się sam w tym gubię.

Pozdrawiam Was wszystkich - i dam znać po weekendzie co u mnie :)
Ciąg dalszy książki :)

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku